Akcesoria wędkarstwa muchowego

Sprawdź pełną ofertę
 
 
 
 
    Blog

    OPERACJA SAN 2017

    Szybkie spontany bywają najlepsze, chyba dlatego że traktujemy je jako bonus, bez jakiś wielkich planów i oczekiwań. Tak było tym razem, za namową drugiej ekipy z Pomorza, w ciągu tygodnia zmontowalismy na szybko drugie auto. W nawigacji wbite Lesko, cała Polska do przejechania ale mi to nie przeszkadza, w takim gronie kilometry szybko uciekają a rozmowy o życiu i rybach nie mają końca.

    Pensjonat Venus Łączki, całe piętro nasze, kuchnia, balkon oddzielne pokoje, na dole zadaszony grill, do rzeki niecałe 100 m. Więcej wymagań nie mamy, no może żeby jeszcze tylko ryby były aktywne.

    Jak się szybko okazało, to ostatnie życzenie nie będzie takie proste do zrealizowania, no chyba że się złotą rybkę złowi, póki co zostaje złoty Leżajsk i super atmosfera fly fishingu.

    W tle widać ciężkie chmury. Zimne piwo w plecaku i do boju. Jak nie tu pier.....e to pier.....e gdzie inndziej a wszystko i tak spłynie do Sanu. Kakao, kawa z mlekiem, zastanawiamy się tylko czy choć troszkę rzeka się klaruje. Marzenie ściętej głowy, San żyje swoim życiem.

    W końcu przychodzi moment, że San opada, woda się czyści, mamy pół na pół kawy z czystą wodą, mamy w końcu swoje 5 minut.

    W między czasie dołącza do nas druga ekipa z Kielc robi się naprawdę wesoło, chłopaki biorą się ostro do roboty.

    Nie zawsze rozmowy na tarasie przebiegają w sposób konwencjonaly, zawsze jest jednak dużo śmiechu.

    Marcin ma dzień konia, łowi piekne ryby, pobija swoją życiówkę a nam daje wiarę i zapał do dalszego łowienia.

    Pstrąg potokowy 62,5 cm złowiony nie na OSIE wraca do wody. Respect dla Marcina, który nie bez przyczyny złowił taką rybę.

    Micro Skagit w połączeniu ze szkłem to prawdziwa katapulta, katapulta, która na koniec zwalnia i delikatnie kładzie muchę na powierzchnię. Ludzie, którzy łowią całe życie na muchę, otwierają oczy mając micro skagit między palcami.

    W niedzielę trzeba koszulę założyć, zapomnieliśmy tylko o rosole.

    Micro Skagit okazuje się linką do wszystkiego, właściwie to już teraz nie wyobrażamy sobie wyjazdu na muchowanie bez tej linki.

    Wiązanie muszek na 18-kach i 20- kach nie jest najprzyjemniejszą częścią Sanowego łowienia, jednak grube czarne lipienie wynagradzają wszelkie trudy.

    Przerwa na wspólne selfie, a co tam taka okazja; Kielce, Koszalin, Bydgoszcz wszyscy tu jesteśmy dla klimatu jaki towarzyszy wędkarstwu muchowemu pisanemu przez duże W. Odciąć nasze mózgownice od codzienności, zrobić sobie reset dysku twardego, mieć szansę na złowienie rybę życia, usiąść razem wieczorem przy stole na tarasie, zrobić ognisko, rozpalić grilla, można by jeszcze wiele wymieniać.  Ryby są ważnie ale nie najważniejsze.

    Jak się później okazało San był dla nas łaskawy tylko przez niecałe dwa dni. Kolejne dni spędzilismy na monitorowaniu stanu wodowskazu w Lesku. Niestety na turbinach przez 3 dni pełen ogień do tego burza goniła burzę. No cóż, nikt do nikogo nie miał pretensji, na pewne rzeczy człowiek nie ma wpływu.

    Natomiast kulinarnie wyjazd został ogarnięty po mistrzowsku. Przez cały pobyt towarzyszył nam regeneracyjny chłodnik w kolorze Micro Skagit. Marcin przygotował wyśmienity żur a na odchodne rozkoszowaliśmy się gęstą gulaszową na wołowinie i dziczyźnie. Ach te zupy, każda na inną porę, mają jedną wspólną cechę zawsze ratują dupę zmęczonym wędkarzom.

    Szklaki to idealne wędki do suchej muchy w wersij ultra light, linka nie potrzebuje takiej prędkości żeby poleciecć dalej, przez co oszczędza cienki i delikatny przypon. ,Szklane muchówki umożliwiają delikatną prezentację małego suszu i przede wszystkim świetnie trzymają rybę na 0,10 mm. 

    Oczywiście na kołowrotkach nawinięte różowe linki EGO.

    Pomimo tego, że San okazał się dla nas mniej łaskawy niż zwykle, wspólne wieczory rekompensowały wszystko. Ekipa Lębork, Gdańsk nie pozwalała nam się nudzić.  Kręcenie muszek, grille, ogniska nad samą rzeką, żerująca w nocy wydra pozostaną na długo w pamięci.

     

    Tworzone przez muszkarzy

    dla muszkarzy
    © 2017 EGO FISHING.
    Wszelkie prawa zastrzezone.
    Tworzenie stron www
    Do góry