Akcesoria wędkarstwa muchowego

Sprawdź pełną ofertę
 
 
 
 
    Blog

    EGO PURE - łowimy delikatnie lipienie

    Lipiec nie należy do najlepszych miesięcy w kalendarzu wędkarza muchowego. Rzeki wysokie, oblężenie kajaków na Pomorzu, brzegi zarośnięte pokrzywami. Nie jest aż tak strasznie. My w tym czasie się nie poddajemy, brodząc w zarośniętej rzece mamy zapewnioną klimatyzację do pasa i to już jest konkretny argument. Również wędkarska presja o tej poże roku jest mała. Zaczynamy więc szklaną zabawę w wersji light z lipieniami, gdyż lipieniom kajaki nie przeszkadzają.

    Rzut okiem na wodę z mostu to obowiązek każdego wędkarza.. Widać fajnego lipasa, ustawił się w dziwnym miejscu, pieknie żeruje pod powierzchnią. Za chwilę przepłyną kajaki i spłoszą rybę.

    Sucha mucha może smużyć, lipienie gwałtownie atakują przytrzymanego chrusta. 

    Przepiękne kolory, pachnąca woda rekompensują niedużej wielkości ryby.

    Michał po raz pierwszy z białym szklakiem uzbrojonym w Micro Skagit, widać ekscytację nową zabawką. Pure wydaje się być delikatnie przeciążony, optymalnie pasuje do niego Micro Skagit w klasie 3, choć na krótkim dystansie biały szklak dobrze ładuje linkę o dwie klasy cięższą.

    Ego Pure Michała i Darka, dwie wersje zbrojenia, blank bez zmian od początku. Darka z linką Micro Skagit WF3F wydaje być się optymalnie dociążony, pięknie ładuje linkę znad głowy. Michała ze Skagitem WF4F świetnie sobie radzi na długości głowicy, pozwala łowić cięższymi muchami, podczas rzutów znad głowy delikatnie gaśnie. 

    Możliwość porzucania tymi samymi kijami w różnej konfiguracji olinowania to super okazja do wymiany poglądów i doświadczeń. 

    I białym da się na krótko, trzeba tylko umieć :)

    Co ciekawe, późnym wieczorem jak schodzimy z wody, rzeka zaczyna się gotować, my już odpuszczamy niech ryby też mają szansę się najeść w spokoju :)

    Wieczorem mokra okazuje się rewelacyjnie skuteczna, praktycznie każde oczko równa się ryba a muchy nie trzeba suszyć ani wypatrywać w półmroku na wodzie. 

    Wciskanie muszki pod zwisające gałęzie nigdy nie było tak proste i przyjemne, tam siedzą ryby.

    Kolejnego dnia z Darkiem postanowiliśmy zajrzeć na chwilę nimfami w głębsze lipieniowe dołki, natomiast Michał wziął kamerę i pobiegł z mokrą muchą w swoje ulubione miejsca wyżyć się z Micro Skagitem. Poniżej krótki filmik autorstwa Michała, pokazujący operatywność krótkiego szklaczka w połączeniu z Micro Skagitem.

     

    Tworzone przez muszkarzy

    dla muszkarzy
    © 2020 EGO FISHING.
    Wszelkie prawa zastrzezone.
    Tworzenie stron www
    Do góry