Akcesoria wędkarstwa muchowego

Sprawdź pełną ofertę
 
 
 
 
    Blog

    Troć Łeby 2015

    Do zajazdu w Runowie przyjechaliśmy już w czwartek, specjalnie na biesiadę z tradycją organizowaną przez Muchoświrów. Dawno tak dobrze się nie bawiliśmy. Burzliwe dyskusje o muchach, materiałach muchowych oraz planowanie następnych wypraw łososiowych zostały przerwane wyjątkowym koncertem zorganizowanym przez starych wyjadaczy z gitarą. Oklasków nie było końca, stare dobre kawałki smakowały wyjatkowo. Wszystko skończyło się jak zwykle na ranem.

    W sobotę udało nam się w końcu zameldować nad wodą. Warunki do łowienia zgodnie z wszelkimi internetowymi prognozami pogody pogarszały się z minuty na minutę. W końcu około godziny 15 zaczęły lecieć gałęzie do wody, wszechobecny był dźwięk łamiących gałęzi. Wszyscy jednogłośnie stwierdziliśmy, że dalej to nie ma sensu. Powrót do samochodu okazał się poważnym wyzwaniem. Deszcz przesuwający się z ogromną prędkością w poziomie zalewał okulary i połączeniu z wiatrem pędzącym ponad 100 km/h uniemożliwiał oddychanie. W końcu udało się zjechać do bazy. A w bazie wszystko po staremu; miła atmosfera, fajni ludzie, kółka wzajemnej adoracji, pokaz sprzętu, wszystko zakończone uroczystą kolacją. W międzyczasie udało się jeszcze rozstrzygnąć konkurs na najlepiej wykonaną muchę. Niestety pogoda nie pozwoliła łowić, ryby nie padły. Osobiście jednak odniosłem wrażenie, że ludzie na zawody TROĆ ŁEBY przyjeżdżają nie dla ryb.  

     

    Tworzone przez muszkarzy

    dla muszkarzy
    © 2019 EGO FISHING.
    Wszelkie prawa zastrzezone.
    Tworzenie stron www
    Do góry